Rozwój poznawczy, Rozwój społeczny

nauka mowy, wady wymowy

Jakiś czas temu byłam z Ignacym na spacerze. Doszliśmy właśnie do rynku w naszym mieście, który z powodu obecności gołębi jest obowiązkowym punktem naszych pieszych wycieczek. Nagle, przecinając nam drogę, z prędkością światła śmignął przed nami mały chłopiec, na oko dwu, może dwuipółletni. Za nim przyspieszonym krokiem podążała kobieta, zapewne jego mama i z daleka krzyczała do niego:

Bo zialaź źlobiś bam!

Musiałam dosłownie zatrzymać się na chwilę, kiedy mój mózg podjął mozolne przetwarzanie w celu ustalenia, do którego z języków obcych przypisać właśnie usłyszaną wypowiedź. Wynik tego procesu był bezwzględny: to nasz język polski. Nienaturalnie zdrobniony i paskudnie pokaleczony, ale polski.

Continue Reading

Rozwój dziecka, Rozwój poznawczy, Wychowanie, Z życia mamy

Jakiś czas temu o zabawki dla dzieci było trudno. Niektórzy podejmowali więc próby ich wytwarzania, np. z drewna. W praktyce jednak zabawką stawało się najczęściej wszystko: patyk, klucz, łyżka do butów, czy inne przedmioty codziennego użytku. Właściwie było to zupełnie niedawno, ale aż trudno to sobie dziś wyobrazić, jeśli spojrzymy na sklepowe półki, uginające się pod ciężarem przeróżnych zabawek, także interaktywnych. Wybierając się zatem na urodziny Malucha, jego rodzina staje przed nie lada dylematem: wybrać mówiącego królika, który nauczy dziecko liczyć, czy może lepiej grający kwiat, który wskaże mu, jak rozpoznawać kolory? W natłoku wszystkich tych propozycji bardzo łatwo zapomnieć o podstawowym pytaniu: czy te zabawki naprawdę są dziecku potrzebne?

Continue Reading

Rozwój emocjonalny, Rozwój poznawczy, Rozwój społeczny

Widziałam na różnych portalach i blogach tego typu artykuły: Jak przyspieszyć rozwój mowy?, Co robić, aby Twoje dziecko zaczęło czytać szybciej od rówieśników? Jak przyspieszyć pierwszy krok? Często wpisy te kryły ciekawe refleksje i cenne porady, więc właściwie wszystko byłoby z nimi ok, gdyby nie… tytuł.

Rozwój dziecka to precyzyjnie zaprojektowana machina, w której poszczególne działania i tryby włączają się w skrupulatnie zaplanowanym momencie. Wszystkie te momenty zależą od bardzo wielu czynników, związanych z samym organizmem, ale też z oddziaływaniem otoczenia. Przede wszystkim jednak przebieg rozwoju jest indywidualny, w związku z tym jego przyspieszanie, czy też hamowanie jest nie tylko bezsensowne, ale wręcz szkodliwe.

Continue Reading

Rozwój emocjonalny, Rozwój poznawczy, Rozwój społeczny

Małe dziecko (do 3 r. ż.) podejmuje w ciągu dnia cały szereg zróżnicowanych aktywności. Często zróżnicowanie to sięga takiego poziomu, że aż trudno za takim Maluchem nadążyć. Ciekawi go wszystko, wszystkiego chce dotknąć i doświadczyć, a my przez cały ten czas zajmujemy się rozkładaniem swojego rodzaju płaszcza ochronnego, który ma sprawić, że z wszystkich tych aktywności dziecko wyjdzie bez większej kontuzji (bo nie oszukujmy się, że jakaś od czasu do czasu musi się przydarzyć). Dziecko potrafi zaskakiwać kreatywnością w doborze zajęć oraz determinacją do zrealizowania wszystkich swoich pomysłów, nawet tych niezbyt bezpiecznych.

Wszystko to powoduje, że rodzic, zmęczony, a nawet przemęczony sprawowaniem opieki aktywnym maluchem, marzy o chwili wytchnienia. Najlepiej dwóch, ewentualnie dziesięciu. Rozwiązanie tej sytuacji wydaje się być podane na tacy, da się przecież sprawić z łatwością, że nawet żywy i absorbujący malec posiedzi jakiś czas w miejscu, a nawet sam się sobą zajmie. Wystarczy, że włączymy mu bajkę w telewizji lub damy do ręki smartfon albo tablet. My wtedy możemy w spokoju wypić kawę i pozwolić sobie na chwilę relaksu… Tylko uwaga! To jedna z tych pokus rodzicielskich, którym nie warto ulegać, i to naprawdę z wielu powodów.

Continue Reading

Rozwój emocjonalny, Rozwój poznawczy, Rozwój społeczny, Z życia mamy

Przyjęło się mówić – moim zdaniem dość niefortunnie – że kobieta na urlopie macierzyńskim, czy też wychowawczym siedzi w domu z dzieckiem. W sumie to takie określenie nie jest dość niefortunne, ono jest tak niefortunne jak założenie bikini na czyjś ślub. Bo umówmy się, na takim urlopie dzieje się mnóstwo rzeczy, podejmuje się multum przeróżnych czynności, ale siedzenie spokojnie można uplasować gdzieś na szarym końcu klasyfikacji częstości ich wykonywania. W domu w sumie też nie jesteśmy tak często.

Zazwyczaj na takim urlopie kobieta zajmuje się, oczywiście, opieką nad dzieckiem, ale też praniem, sprzątaniem i gotowaniem ( z grubsza). Wiecie, że gdybyśmy chcieli kogoś do tego zatrudnić wyszłyby nam 4 różne osoby – co najmniej? Ale ja w sumie nie o tym dziś chciałam, chociaż pokusa rozwinięcia tego tematu jest ogromna. 😉

Continue Reading

Używam plików cookies, aby ulepszyć działanie strony. Klikając, wyrażasz na to zgodę. Więcej

Ustawienia plików cookies mają docelowo możliwie najbardziej usprawnić przeglądanie witryn internetowych. Brak wprowadzenia zmian w ustawieniach cookies lub naciśnięcie 'Zatwierdź' oznacza, że wyrażasz na to zgodę.

Zamknij