Rozwój społeczny, Wychowanie

Mama przytula noworodka

Od jakiegoś czasu przewija się w Internecie temat związany z cielesnością dzieci. Chodzi o przymusowe całowanie krewnych, mniej lub bardziej bliskich. Nie poruszałam go wcześniej, bo wydawało mi się, że w tym temacie powiedziano już naprawdę sporo i podano kilka sensownych argumentów. Ostatnie dni pokazały jednak, że o tym temacie warto mówić nadal, i to jak najwięcej.

Zacznijmy jednak od początku. Kilka dni temu na profilu FB Blog Ojciec pojawiło się zdjęcie z podpisem, które w prosty sposób wyjaśnia, dlaczego nie warto zmuszać dzieci do przytulania i całowania. Pod postem rozpętała się burza, dość szybko ukrócona przez administratora profilu. Continue Reading

Rozwój społeczny, Wychowanie

z dzieckiem w kąpieli

Lato to czas beztroskich zabaw nad wodą. Dzieci najczęściej uwielbiają pluskać się w morzu, jeziorze, czy też nawet w dmuchanym basenie. Podobnie jak uwielbiają biegać nago, kiedy żadne ubranka czy pampersy nie krępują ich ruchów i swobody. A połączenie tych dwóch czynności to właściwie pełnia szczęścia dla malucha. Jednak wśród wielu osób, nie tylko rodziców, pojawia się pytanie, czy aby na pewno dziecko może biegać nago na plaży, czy w innym miejscu publicznym? Continue Reading

Rozwój dziecka, Wychowanie

Samodzielność dziecka. Z reguły bardzo pożądana cecha. Chcemy, żeby nasze dziecko było samodzielne. Żeby radziło sobie z podstawowymi czynnościami, jak np. jedzenie, ubieranie, mycie zębów. Żeby nie trzeba było mu we wszystkim pomagać i żeby nie potrzebowało nas non stop.

Naprawdę bardzo tego chcemy, bo taka samodzielność dziecka to właściwie ulga dla rodzica. To znaczy może być, chyba, docelowo. Kiedy dziecko w pełni opanuje już pewne umiejętności. Czyli tak naprawdę… nigdy, bo po jednej umiejętności pojawi się kolejna, a w międzyczasie dziecko zderzy się z wieloma porażkami, błędami, których konsekwencje niemal zawsze haczą o rodzica. A czasem nie haczą, tylko przygniatają z całym swoim ciężarem.

Continue Reading

Rozwój społeczny, Wychowanie

kultura osobista

Niedaleko kamienicy, w której mieszkamy w Gnieźnie znajduje się park. Nieco ponad rok temu został odnowiony. Mamy piękne alejki, nowe ławki, drewniane leżaki, fontannę i plac zabaw. Wraz z odbudową, do parku wróciło życie i dawna świetność. Ludzie chętnie do niego przychodzą, a w sezonie jest tam mnóstwo dzieci i rodzin. Na tym pięknym obrazku jest jednak pewna zadra.

Wraz z odwiedzającymi w parku pojawiają się śmieci. Szklane i plastikowe butelki, papierki, pampersy, pety. Leżą smutnie, dobitnie symbolizując ludzką głupotę i tęsknie spoglądają w stronę koszy na śmieci, które są tuż obok, w zasięgu wzroku.

Continue Reading

Rola otoczenia, Rozwój dziecka, Wychowanie

odpieluchowanie, trening czystości

Mamy od kilku miesięcy nocnik na stanie. Ignacy czasem na nim siada, niekiedy nawet bez spodni i pampersa. Czytamy wtedy zazwyczaj książkę o Nunusiu, któremu Kicia Kocia przyniosła nocnik albo jakieś inne, które są w zasięgu oka i ręki. Po którejś z tych lektur Ignacy zaczyna się nudzić i chwila przygody z nocnikiem kończy się na doznaniach literackich. Tyle jeśli chodzi o temat odpieluchowania w naszym życiu. Nie spinam się też szczególnie w tym temacie i uważam, że Synek ma jeszcze czas, żeby wykazać się większą gotowością na pozbycie się pampersów.

Stąd myślałam, że temat odpieluchowania właściwie nas nie dotyczy. Do czasu, kiedy coś w moim dziecku (prawdopodobnie odpowiedni wzrost i postura) sprawiło, że obce matki obcych dzieci w sklepach czy na placu zabaw poczuły potrzebę dowiedzenia się, jak to u nas wygląda. Potrzeba ta jest na tyle silna że zwykłe nie w odpowiedzi na pytanie o to, czy Ignacy korzysta z nocnika nie wystarcza. Dopytują o szczegóły. Czy próbowaliśmy? Jak próbowaliśmy? Co zrobił? Co się nie udało? A przede wszystkim: czemu tak późno?

Continue Reading

Rozwój emocjonalny, Rozwój społeczny, Wychowanie

czy zabrać dziecko na pogrzeb

Kiedy umiera bliska nam osoba: mama, mąż, brat wali się cały nasz świat. Nie rozumiemy i nie potrafimy zaakceptować takiej straty. Co wtedy, gdy w cieniu tej straty funkcjonuje także mały człowiek, który rozumie ją jeszcze słabiej niż my?

Żałoba, szczególnie ta wczesna, to czas w którym z wieloma sprawami sobie nie radzimy (i mamy do tego prawo), nie potrafimy zatroszczyć się o siebie tak jak na co dzień. A oto musimy otoczyć szczególną opieką małego człowieka, dla którego śmierć osoby, która także jemu była bliska jest czymś abstrakcyjnym, z czym najczęściej styka się po raz pierwszy. Jak to zrobić? Czy w tej trosce jest miejsce na to, aby zabrać dziecko na pogrzeb?

Continue Reading

Rola otoczenia, Wychowanie, Z życia mamy

Pamiętam taką sytuację z dzieciństwa. Wołam, chyba do którejś z ciotek, że jak będę duża będę chirurgiem. Jak to dziecko, co kilka dni oczyma wyobraźni widziałam, jak rozwija się przede mną ścieżka ogromnej, właśnie wymyślonej kariery. Tym razem jednak słyszę: to niemożliwe, chirurg nie może słyszeć tak słabo jak ty. Dokładnie pamiętam tą mieszaninę szoku i wściekłości: ale jak to, ja czegoś nie mogę? Pewnie nie było to pierwsza sytuacja, w której ktoś w taki czy inny sposób podciął mi skrzydła, ale ta jakoś szczególnie zapadła mi w pamięć.

Continue Reading

Rozwój społeczny, Wychowanie, Z życia mamy

Wiosna w końcu uraczyła nas piękną pogodą, a co za tym idzie sezon na plac zabaw rozszalał się na dobre. A wraz z nim znane już, odwieczne walki:

Zostaw, to moje! –Daj mi tą łopatkę, nie bawisz się! – Właśnie, że bawię!- Piotruś, daj chłopcu łopatkę, trzeba się przecież dzielić! – Ale ja nie chcę! – Ale tak trzeba i już!

Kończą się takie dyskusje na różne sposoby: któreś z dzieci odpuszcza, ale jest niezadowolone. Żadne nie odpuszcza i żadne nie jest zadowolone. Rodzic interweniuje i znowu jedna strona się cieszy a druga złości. Dzieci dogadują się same i razem dobrze się bawią. Opcji rozwoju wypadków jest naprawdę sporo, a duża część przebiegu sytuacji zależy od takich czynników jak: etap i poziom rozwoju dziecka, reakcja dorosłego, codzienne wzorce.

Continue Reading

Rola otoczenia, Rozwój dziecka, Wychowanie, Z życia mamy

Taki sposób wychowania królował właściwie wśród wszystkich moich znajomych i myślę, że śmiało można powiedzieć, że wśród większości dzieci lat dziewięćdziesiątych. Gdybym chciała zliczyć, ile razy w swoim dzieciństwie zarobiłam jakąś karę pewnie zabrakłoby mi umiejętności matematycznych. Jednocześnie zdarzały się też nagrody, i to chyba nawet częściej, bo nie byłam też znowu zbyt niesfornym dzieckiem. Chociaż właściwie to nie jestem pewna, czy byłam taka grzeczna, czy może zbyt sprytna, żeby dać się złapać na tym, co naprawdę wyprawiałam. 🙂

Jak to jest w takim razie z karami i nagrodami? Dzisiaj pokuszę się o roztrząsanie, czy są skuteczne i czy warto je stosować.

Continue Reading

Rozwój dziecka, Rozwój emocjonalny, Rozwój społeczny, Wychowanie, Z życia mamy

Przyszła pora na mój ulubiony mit wychowawczy: dzieci nie należy za dużo przytulać, bo będą rozpieszczone. A chłopca to już w ogóle należy przytulać tylko przy specjalnych okazjach, bo będzie mięczakiem i mazgajem. Za tym mitem kryje się sporo innych, pokrewnych: Nie noś, bo przyzwyczaisz; Nie śpij z dzieckiem, bo nauczy się mieć cię blisko i inne, podobne. Zapewne któryś z nich, w takiej lub zmienionej wersji, usłyszał każdy rodzic.

Nie zamierzam teraz rozważać, czy powinno się spać z dzieckiem lub jak często należy przytulać niemowlę, bo zarówno dzieci, jak i rodzice są inni. Mają różne potrzeby, odpowiadają im różne wzorce funkcjonowania. Choć na pytanie o to, jak często przytulać dziecko, bez wahania odpowiem: tak często, jak się da. Co to oznacza?

Continue Reading

Używam plików cookies, aby ulepszyć działanie strony. Klikając, wyrażasz na to zgodę. Więcej

Ustawienia plików cookies mają docelowo możliwie najbardziej usprawnić przeglądanie witryn internetowych. Brak wprowadzenia zmian w ustawieniach cookies lub naciśnięcie 'Zatwierdź' oznacza, że wyrażasz na to zgodę.

Zamknij